RSS

Łysy

13 Sty
Łysy

Tak to właśnie jest jak się mąż żony słuchać, dokładnie tak. Tylko dlaczego żona musi potem cierpieć? Kurcze ja to chyba głupia jestem, teraz mi do głowy przyszło, że on to specjalnie zrobił! No rychło w czas!

Ale po kolei. Na święta od kochanej mamuni (teściowej mojej czyli) dostał maszynkę do włosów. Nie mam pojęcia po co, bo czego jak czego, ale maszynki do włosów to nigdy nie używał, chodził zawsze do fryzjera i było dobrze. Jak nic promocja jakaś musiała być, inaczej nie da się tego wyjaśnić. Nie żeby go matka nie kochała, ale coś tak głupiego to musiała zrobić pod wpływem jakiegoś durnego impulsu.

Po świętach mój szanowny pan i władca (pffff, ale pozwalam mu czasem tak myśleć, faceci to lubią) postanowił wypróbować prezent. A proponowałam pomoc to nie chciał. Zabrał się do tego jak to facet, wypakował, obejrzał, powąchał i dokładnie przeczytał instrukcję obsługi. Byłam przy tym i widziałam, naprawdę ją przeczytał. Potem włączył maszynkę do prądu i zaczął się strzyc. Niby fachowo bo przecież czytał. Przed lustrem nawet. Znaczy strzygł się przed lustrem nie czytał. Niestety niewiele to zmieniło.

Krótko mówiąc ostateczny efekt był… wstrząsający. Delikatnie rzecz ujmując małżonek mój ogolił sobie pół głowy a drugie pół wystrzępił jakby tępymi nożyczkami ciął. Wyglądał gorzej niż tragicznie. Powiedziałam mu, że nie ma wyjścia, musi drugie pół ogolić, przecież nie będzie tak chodził. To się na mnie obraził. Potem i tak ogolił. A już się zaczęłam zastanawiać, czy nie zrobił tego specjalnie, że niby tak modnie i awangardowo.

Jak już się ogolił to mnie radośnie poinformował, że z taką głową to on nie zamierza wychodzić z domu przez dwa tygodnie i całe szczęście, że ma urlop. Najpierw tylko wzruszyłam ramionami, potem do mnie dotarło, że dwa tygodnie to i Sylwestra obejmują. No i niestety cholernik jeden słowa dotrzymał. Zapłakana i wściekła Sylwestra spędziłam w domu.

A teraz to się zastanawiam czy to wszystko to nie był spisek synusia i mamusi bo on od początku na ten bal nie chciał iść.

Reklamy
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 13 stycznia 2015 w Bez kategorii

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: